Aktualności
Wielka sztuka używania perfum Poradnik,
Miesięcznik Zdrowie
czerwiec 2007
Autor: Dominika Bagińska
To,
jak pachniesz, mówi o tobie więcej, niż myślisz. Dobrze dobrane perfumy
mogą być twoją najlepszą wizytówką. Aby osiągnąć ten efekt, warto
poznać tajniki używania pachnideł.
Najlepsze perfumy to
te, które lubisz. Ich zapach musi sprawiać ci przyjemność. Jeżeli
czujesz się w swoich perfumach doskonale, to znaczy, że zawierają one
molekuły uzupełniające się z molekułami twojego organizmu. Z kolei
nawet najdroższa woda toaletowa, firmowana nazwiskiem znanej gwiazdy,
może ci się nie podobać i
swoim zapachem odrzucać. Jest wielce
prawdopodobne, że w tej kompozycji składników są molekuły bardzo
podobne do twoich, więc organizm ich po prostu nie akceptuje, ponieważ
ich nie potrzebuje - na zasadzie tych samych, odpychających się
ładunków.
- Nie łącz zapachów perfum,
bo w konsekwencji może powstać trudna do zniesienia mieszanka. Jeśli
spryskujesz się rano jakimiś perfumami i przez cały dzień nie zmieniasz
ubrania, zostań przy tym samym zapachu do wieczora. Jeżeli to możliwe,
kup sobie balsam do ciała i mydło z tej samej linii zapachowej. By nie
zakłócić woni perfum, używaj bezzapachowego dezodorantu.
- Nie nadużywaj perfum,
pamiętaj, że wokół ciebie są również inni ludzie. Może im ten zapach
nie odpowiadać, bywa, że wywołuje reakcję alergiczną, a nawet agresję.
- To nieprawda, że latem powinno się używać lekkich roślinno-wodnych zapachów, a na zimę ciężkich, oleistych.
Ważne jest wyłącznie twoje indywidualne odczucie. Tak samo jeśli na
wieczór wolisz delikatną mgiełkę pachnącą kwiatami, a o świcie ciężkie
orientalne perfumy - nie wahaj się ich użyć.
- Projektowanie perfum jest sprawą niezwykle intymną.
Trzeba wybrać je samemu i trudno zdać się w tej sprawie na kogoś
innego. Dlatego nie kupuj perfum komuś w prezencie, jeśli nie masz
pewności, jakie zapachy lubi. Zawsze możesz dowiedzieć się, jakich
perfum używa i dokupić do nich balsam lub płyn do kąpieli o tym samym
zapachu.
- Nie bez znaczenia jest sposób perfumowania.
Do niedawna obowiązywała zasada: panie skrapiają się za uchem, panowie
na klatce piersiowej. Ale dobrzy perfumiarze nie wstydzą się mówić, że
trzeba się perfumować w tych miejscach... gdzie chcemy być całowani!
Dlaczego? Bo nasze strefy erogenne to jednocześnie najbardziej ukrwione
miejsca na całym ciele. Rozpylone tam perfumy będą się najlepiej
utleniać i dzięki temu długo pachnieć. Co ciekawe, kobiety perfumują
się głównie dla siebie. Mężczyźni zaś - dla kobiet.
- Zapach, którego używamy, wpływa na nasze samopoczucie
na tej samej zasadzie co olejki aromaterapeutyczne. Perfumy z wanilią
działają uspokajająco, a bogate w piżmo będą delikatnie pobudzać.
Niektóre, np. bogate w cytrusowe nuty, mogą nawet uśmierzyć migrenę.
Ale uwaga, bywa i tak, że są zapachy, które nam szkodzą. Czasem wręcz
wywołują męczący ból głowy i mdłości. To może znaczyć, że jesteśmy na
nie uczuleni.
- Perfumy mogą się zepsuć.
A raczej zawarte w nich składniki barwiące, zwłaszcza jeśli flakonik
stał długo na słońcu, np. na parapecie. W efekcie barwniki się wytrącą
i opadną na dno w postaci osadu. Takie perfumy trzeba wyrzucić.
Najlepiej przechowywać perfumy w ciemnym, niezbyt ciepłym miejscu, np.
na półce w łazience lub na toaletce w sypialni.
- Perfumy warto zmieniać,
bo nasz węch jest tak doskonałym zmysłem, że szybko przyzwyczaja się do
znanych sobie zapachów i w konsekwencji przestajemy je czuć. Wyczuwamy
intensywnie tylko te nowe. Dlatego po dłuższym czasie stosowania
jednego rodzaju perfum wydaje nam się, że szybciej się ulatniają, nie
pachną. To nasz nos potrzebuje nowych bodźców. Dlatego warto robić
przerwy w używaniu ukochanego zapachu, by się nam nie znudził.
- Często
zapachy opisuje się, korzystając z nazw zrozumiałych tylko dla
perfumiarzy. Dlatego nie przejmuj się, jeśli nie potrafisz sobie
wyobrazić zapachu, na który składa się np. nuta skórzana, nuta leśna
czy róży damasceńskiej. Trudno policzyć wszystkie składniki perfum,
samego olejku pomarańczowego jest kilkanaście rodzajów. Trudno też
klasyfikować perfumy jako kwiatowe czy wodne, bo powstaje mnóstwo
nowych zapachów nieprzystających do żadnej kategorii. Jedyny prawdziwy test perfum to wrażenie, jakie na tobie robią.
Tylko wtedy wiesz, czy je polubisz. A na pewno dla każdej innej osoby
będą pachnieć inaczej, bo każdy z nas ma swoją własną wrażliwość na
zapachy.
- Kiedyś uważało się, że męskie zapachy nie mogą
zawierać żadnych słodkich nut, natomiast dużo zwierzęcych - takich jak
piżmo. Z kolei damskie bazowały na delikatnych, słodkich aromatach
kwiatowych. Teraz się od tego stanowczo odchodzi. Warto wiedzieć, że do
klasycznego już dziś zapachu Fahrenheit (Dior) dla mężczyzn dodano po
raz pierwszy w historii perfumiarstwa nutę kwiatową. Początkowo twórcy
tych eksperymentalnych perfum bali się do tego przyznać, sądząc, że
prawdziwi macho nie zechcą używać tak "niemęskiego" kosmetyku. Między
współczesnymi perfumami dla niej i dla niego jest teraz tak naprawdę
tylko jedna niewielka różnica - w ilości poszczególnych składników. W wersji męskiej jest ich po prostu więcej, by zapach był intensywniejszy, w damskiej mniej, aby pachniał o wiele delikatniej.
- Bardzo ważne jest to, w jaki sposób będziemy wybierać nowe perfumy w sklepie.
Nasz przewodnik po zapachach, czyli nos, po kilku powąchanych flakonach
odmówi współpracy. Receptory węchowe przeciążone ilością bodźców
zapachowych przestaną rozpoznawać nowe. Dlatego na raz maksymalnie damy
radę powąchać około czterech rodzajów. Zaczynamy od perfum bezbarwnych,
bo to zazwyczaj najlżejsze zapachy, a kończymy na najciemniejszych -
najcięższych. Najlepiej posmarować perfumami wewnętrzną stronę
nadgarstków, bo perfumy ujawniają cały swój bukiet zapachowy dopiero w
kontakcie z ciepłą skórą. [...]