Perfumy podkreślają charakter i zdradzają temperament. Ich dobór jest prawdziwą sztuką. Warto znać jej tajniki. Mówi się, że perfumy są wizytówką kobiety. Zapach dobiera się do nastroju i okazji - dlatego coraz trudniej znaleźć osobę wierną tylko jednemu pachnidłu.Kiedy poszukujesz nowego zapachu, najpierw powąchaj "kandydatów" na kartoniku-próbniku. Jeśli któryś zniechęca cię "od pierwszego powąchania", odstaw go na półkę. Testuj nie więcej niż trzy zapachy dziennie. Tyle jest w stanie dokładnie zbadać przeciętny nos. Wybrane perfumy aplikuj bezpośrednio na skórę, bo zapach zmienia się w zależności od osoby, która go używa. W pierwszej chwili poczujesz tzw. nutę głowy - pierwsze, najbardziej ulotne komponenty perfum. Dopiero po blisko minucie wyczuwalne stają się składniki nuty serca, a po godzinie, dwóch pozostanie na skórze najtrwalsza nuta bazy, która powinna towarzyszyć ci przez długi czas.
Zapachy dzielą się na rodziny. Główne to: kwiatowe, owocowe, orientalne, zielone. Obecnie najpopularniejsze są perfumy, w których dominuje smakowita nuta, np. karmelowa. Producenci prześcigają się w wynajdywaniu nowych aromatów - ostatnie odkrycia to nuta trzciny cukrowej i orzechów laskowych. Jak wśród wielu rodzajów perfum znaleźć te ulubione? Czy dobierać je do koloru włosów - subtelne dla blondynek, cięższe dla brunetek? Raczej nie. Lepszy jest podział na zapachy dzienne i wieczorowe. Na większe wyjścia "nosi się" perfumy zmysłowe, orientalne, które w nucie bazy mają piżmo, drzewo sandałowe, wanilię, paczulę. Na dzień wybieraj delikatniejsze, świeże, mniej zwracające uwagę. Można przyjąć inne kryterium - stężenia i trwałości zapachu. Wówczas używa się różnych pachnideł z tej samej gamy: na wieczór ekstraktu (perfum) lub wody perfumowanej, w dzień - mniej intensywnej wody toaletowej albo produktów pielęgnacyjnych z tej samej linii - żelu do kąpieli, balsamu do ciała, dezodorantu. Preferencje zmieniają się również w zależności od pory roku. Zimą chętniej sięga się po zapachy cięższe, cieplejsze. Latem większym powodzeniem cieszą się lekkie, orzeźwiające. Co ciekawe, nasz instynkt znakomicie współgra z właściwościami pachnideł. Jedne nuty dobrze komponują się z ciepłymi tkaninami, np. wełną i tweedem, inne lepiej "leżą" na jedwabiu, bawełnie, szyfonie.
Perfumy nakładaj tam, gdzie pod skórą pulsuje krew: za uszami, na nadgarstkach, w zgięciach łokci i kolan oraz w okolicach dekoltu. Pod wpływem naturalnej ciepłoty ciała kompozycja zapachowa rozwinie się w pełni. Pamiętaj, że perfum i wód toaletowych nie należy wcierać w ciało. Skóra pod wpływem tarcia rozgrzewa się, a zbyt wysoka temperatura zmienia właściwości kosmetyku. Warto wiedzieć, że zapach bardzo długo utrzymuje się na włosach. Niektóre firmy mają w ofercie specjalne pachnące wody. Możesz też spłukać włosy wodą z dodatkiem kropli perfum. Innym sposobem na przedłużenie trwałości zapachu jest technika layeringu - czyli warstwowego nakładania pachnideł. Zacznij od kąpieli w perfumowanym żelu. Potem nawilż ciało balsamem z tej samej gamy zapachowej, a na koniec rozpyl w powietrzu wodę toaletową i przejdź przez wonny obłoczek. Możesz też wykorzystać zdolność tkanin do magazynowania zapachu. Ostatnio modne jest perfumowanie wewnętrznej strony dołu spódnicy, zwłaszcza rozkloszowanej. Wówczas zapach towarzyszy każdemu krokowi właścicielki. Zanim skropisz perfumami ulubiony ciuch, sprawdź na skrawku materiału, czy kosmetyk nie odbarwia tkaniny. Szczególnie wrażliwe na plamy są jedwab, lakierowana skóra i tkaniny syntetyczne. Jeśli lubisz pachnieć nawet na plaży, spraw sobie perfumy bezalkoholowe. Wiele firm na lato przygotowuje specjalne, pozbawione domieszki alkoholu edycje znanych zapachów. Używanie na słońcu zwykłych wód jest niebezpieczne - grozi powstaniem trwałych przebarwień na skórze. I pamiętaj: podstawową zasadą jest umiar. Nie przesadzaj z ilością perfum!
W chłodnym, zacienionym miejscu. Wtedy flakon może stać ok. 2-3 lat, nie zmieniając właściwości. Na jakość zapachu ma wpływ również aplikator. Atomizer pozwala na zachowanie sterylnej czystości, nie dopuszcza zanieczyszczeń do wnętrza butelki. Zepsute, zmętniałe perfumy należy wyrzucić.
Tekst Justyna Ślusarczyk
Avanti